poniedziałek, 12 czerwca 2017

Rimmel Lasting Finish, Szminka nr. 56 Boho Nude.



Nie przepadam za błyszczykami, na codzień używam balsamów/pomadek/masełek do ust, ale chciałam mieć szminkę na jakieś okazję.
Z tego powodu zakupiłam Rimmel Lasting Finish szminkę z kolekcji 15th anniversary i chociaż jest moją pierwszą to napewno nie będzie ostatnią.


Intensywnie napigmentowana szminka nie utrzymuje się zbyt długo na ustach (bez jedzenia i picia do 3 godzin), więc na wszelki wypadek dobrze mieć ją w torebce.
Bardzo dobrze rozprowadza się na ustach.
Nie umiem określić jaki jest to dokładnie zapach, ale pachnie ładnie i tylko czuję go przy malowaniu ust. Lekko nawilża, nie wysusza ust. Zauważyłam, że tylko delikatnie podkreśla skórki.

Mój  kolor to nudziakowy karmel zwany boho nude, ale z tej serii jest jeszcze 5 odcieni : muse red, idol red, retro red, rock n roll i my nude.
Nie jest to ciężki mat, ale powiedziałabym, że satynowy.

Opakowanie z plastiku w kolorze jasnego różu. Bardzo eleganckie i podczas zamykania zatyczki można usłyszeć dźwięk kliknięcia, zatem nie otworzy się samo.

7 komentarzy:

  1. Piękne opakowanie i śliczny kolor :)
    PS Zapraszamy na nasz blog, gdzie trwa rozdanie. Do wygrania zestaw kosmetyków!

    OdpowiedzUsuń
  2. czyli całkiem fajny produkt, kolor ładny

    OdpowiedzUsuń
  3. Ładny jest, aczkolwiek obecnie wolę sięgać po żywsze odcienie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. To zdecydowanie mój kolor, ale chyba mam już za dużo takich podobnych :p

    OdpowiedzUsuń

Palmolive, żele pod prysznic.

  Po za Dove również chętnie sięgam po produkty pod prysznic z Palmolive. Palmolive   Feel Glamorous  relaksujący słodko owocowy zap...